Jak ochronić swoje oszczędności przed inflacją?

Dewaluacja

Dewaluacja pieniądza – Nowy Rok zaczął się niezbyt pozytywnie. Nowy Ład wywołał wiele kontrowersji, wszędzie głośno jest o tym, jak ceny gazu, prądu, benzyny, a nawet produktów spożywczych idą do góry. Wydawać by się mogło, że nic nie ochroni nas przed podwyżkami, a obiecywane przez rząd obniżki cen są jak plaster na złamanie otwarte. Dodatkowo to, że pobiliśmy rekord ostatnich dwudziestu lat, jeśli chodzi o inflację, także nie napawa optymizmem, oszczędności wydają się topnieć w rękach, a ratunku nie widać. Ale czy na pewno? Nawet, kiedy z każdej strony jesteśmy zasypywani negatywnymi wiadomościami nie powinniśmy tracić głowy. Istnieją sposoby, dzięki którym nasz budżet będzie bezpieczny, a my sami będziemy mogli spać chociaż troszeczkę spokojniej.

Co to jest dewaluacja pieniądza?

Na sam początek najważniejsze jest to, byśmy wiedzieli, czym tak naprawdę jest nasz przeciwnik. Co kryje się za tym tajemniczym terminem? W teorii wszystko jest jasne – jest dewaluacja pieniądza to wszystko drożeje. Przez to, że właściwie od dwudziestu lat nie nasz kraj nie miał problemów z inflacją większość konsumentów nie miała potrzeby do zapoznawania się z tym terminem, dlatego teraz wszystko, co z nim związane może wydawać się skomplikowane. Dewaluacja polega na stopniowym wzroście cen, co skutkuje spadającą wartością danej waluty. W praktyce każdy z nas zauważa to na co dzień, w końcu idąc do sklepu za te same produkty płacimy o wiele więcej, niż jeszcze kilka lat temu. Nawet 500+ nie ma już takiej wartości jak kiedyś – mimo, że nie zmieniły się nominały wartość pieniędzy spadła. Dlatego przy rosnącej inflacji wielu ludzi może nawet bać się oszczędzać, w końcu nie mamy pewności czy nasze odłożone środki za rok, czy kilka lat wciąż będą miały jakąkolwiek wartość. Mrożenie środków, chowanie w skarpecie „na gorsze czasy” kiedyś mogło nam dawać poczucie bezpieczeństwa, jednak teraz, przy prognozach 10-cio procentowej inflacji, mogą wydawać się właściwie bezwartościowe.

Chroń swoje oszczędności – inwestuj!

Pierwszą naszą myślą, jeśli zastanawiamy się, co zrobić z oszczędnościami może być lokata bankowa – to pewny sposób, oprocentowany, dlatego w skali roku teoretycznie powinniśmy jedynie na tym zyskać. Ale czy możemy być tego pewni. Lokaty bankowe mają stałe oprocentowanie, średnio na poziomie ok. 0,3% w skali roku, dla porównania obecnie wskaźnik inflacji jest na poziomie 7,6%, co oznacza, że przy takiej tendencji wzrostowej ostatecznie nawet przy oprocentowaniu w ostatecznym rozrachunku i tak będziemy stratni. Kiedy wyciągniemy nasze oszczędności z lokaty za rok czy dwa będą one miały proporcjonalnie mniejszą wartość, niż w momencie, kiedy je tam wkładaliśmy.

Wciąż jednak inwestowanie wydaje się czasem igraniem z ogniem, nie zawsze jest to czysty zysk, bez żadnej możliwości straty, dlatego większość z nas woli po prostu przeczekać najgorsze i nie ryzykować utraty pieniędzy. Przy niestabilnej sytuacji gospodarczej może to być błąd, który będzie nas dużo kosztował, z drugiej jednak strony w Internecie często możemy trafić na „fejsbukowych znawców”, którzy polecą nam jeden czy drugi sprawdzony przez nich sposób i ostatecznie zostaniemy wystawieni do wiatru. By zacząć inwestować najpierw musimy zebrać informacje z każdego dostępnego nam źródła, nie wystarczy tutaj dobra rada wujka czy jeden artykuł, który brzmi mądrze i poleca proste rozwiązania. Współczesna technologia daje nam dostęp do wszystkich potrzebnych informacji, jednak nie wszystkie z nich będą dla nas w pełni zrozumiałe i ostatecznie jak sami mamy zdecydować która z nich jest najlepsza? W takiej sytuacji, po wstępnym wyszukaniu informacji i z bazą nurtujących nas pytań warto jest zgłosić się do doradcy finansowego – jest to osoba, która z pewnością rozwieje nasze wątpliwości i pomoże w wybraniu najlepszej dla nas drogi inwestycji. Przy inwestowaniu pamiętajmy również o tym, że zazwyczaj są to działania, które przynoszą zyski z czasem, więc przy takich działaniach warto jest być cierpliwym i trzymać nerwy na wodzy, czasami chwila niepotrzebnej paniki może nas sporo kosztować.

W co najlepiej inwestować – dewaluacja waluty

Na to pytanie znajdziemy zapewne wiele różnych odpowiedzi – papiery wartościowe, złoto, kryptowaluty, to jedynie kilka popularnych przykładów. Niektóre brzmią kusząco, inne kompletnie niewiarygodnie, jak więc możemy być pewni, że decyzji, którą podejmiemy dzisiaj, nie będziemy za kilka lat żałować? Z pewnymi rzeczami niestety musimy się po prostu pogodzić – oczywistym jest to, że przez kilka lat nauczymy się o wiele więcej, akcje jednych firm skoczą, innych spadną, jakiś pomysł okaże się klapą, a komuś uda się nagle zarobić duże pieniądze na giełdzie i to całkiem normalne. Inwestowanie to umiejętność, którą nabywamy wraz z doświadczeniem i coś, co teraz może wydawać nam się bliskie hazardowi w przyszłości stanie się bardziej naturalne i przewidywalne. Jak z wieloma rzeczami – najtrudniej jest zacząć.

Dlatego na start nie warto rzucać się od razu na głęboką wodę, wpierw możemy pomyśleć o inwestycji w obligacje Skarbu Państwa. Termin ten jest dosyć popularny, dlatego może brzmieć dla nas znajomo. Czym w skrócie są obligacje? System ten polega właściwie na tym, że my, czyi tzw. inwestorzy pożyczają państwu daną kwotę na określony procent. W pierwszym roku wynosi on 1,80%, natomiast w kolejnych latach procent jest równy inflacji plus 1 punkt procentowy marży(w tym momencie pamiętajmy, że punkt procentowy to nie 1%). Przy dłuższym oszczędzaniu taka inwestycja gwarantuje nam to, że nasze pieniądze z czasem nie stracą na wartości. Poza tym stale popularne są inwestycje w nieruchomości czy ziemie, których ceny przeważnie rosną wraz ze wzrostem inflacji. Jeżeli planujemy długotrwałe inwestycje dobrym pomysłem może być także inwestowanie w złoto – jest to jednak bardziej ryzykowana operacja, niż może się na początku wydawać. Ceny rynkowe złota często się wahają, dlatego jeżeli planujemy w nie inwestować pamiętajmy o tym, że to rozwiązanie uchroni nas przed długim okresem inflacji, krótkoterminowo przez taki ruch możemy stracić.

Sprawdź nasze inne wpisy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *